Chyba każdy fotograf przyzwyczaja się do swojego sprzętu, lubi nim mniej lub bardziej fotografować.
Canoneta już prawie skreśliłem za swoją wadliwość lecz jego historia którą nosi na sobie (o której conieco dowiedziałem się przy jego zakupie) oraz ilość udanych zdjęć których nim zrobiłem przez krótki okres nie dawała mi spokoju.
Prawie dwa lata leżał aż go w końcu rozkręciłem. Udało się.
Nie ma lepszego zżycia z aparatem kiedy go sam naprawisz!
Często się zastanawiasz dlaczego przypadkowe, bezprojektowe fotografie czujesz najbardziej. Są dla Ciebie ponad wszystko. Nie potrafisz ich dobrze zargumentować, nazwać, nie wiesz co z nimi zrobić, gdzie wsadzić.
Okazuje się, że to są najważniejsze zdjęcia w Twoim życiu. To są zdjęcia dzięki którym znalazłem sens fotografowania.
Jest sobie taki Karol który potrafi Ci to tak dobitnie wyjaśnić, że naprawdę chcesz rzucić te swoje wszystkie plany o pięknych realizacjach, projektach, wystawach, publikacjach itd..
Masz ochotę wystrzelić z fotela i pójść fotografować na „pełnej petardzie”!