Tak sobie postanowiłem, że zawsze coś napiszę, żeby nie robić z tego drugiej stalowejstopy ale co ja mam u licha dziś do tego napisać??
Tak sobie postanowiłem, że zawsze coś napiszę, żeby nie robić z tego drugiej stalowejstopy ale co ja mam u licha dziś do tego napisać??
Jako nastolatek słuchałem jego głosu nie znając nawet angielskiego. Z resztą poniekąt jest tak do tej pory. Potrafiłem łykać wszystkie płyty jedna po drugiej delektując się tą muzyką.
Dwa tygodnie temu odsłuchałem raz na tidalu jego nową płytę po czym ją kupiłem i zapętliłem w samochodowym odtwarzaczu.
Dzięki Leonard
Hineni Hineni!
I’m ready, my Lord
Jest taki sklep w Ostrzeszowie gdzie w sobotę jak pójdziesz po ciepłe bułki to bankowo spotkasz znajomego.
Dziś trafiłem na dobrego kolegę, fotografa Artura!
Fajne uczucie gdy spotykasz w tak małej mieścinie kogoś kto tak jak ty nosi wszędzie ze sobą przewieszony aparat.
Nieraz wystarczy podnieść głowę do góry.
„Widzę niebo, nie myślę…”
Gdyby ktoś mnie zapytał którą swoją fotografię chciałbym mieć powieszoną u siebie w ogromnym formacie na ścianie przedstawiłbym np. tą.
Bardzo fajnie rozpoczynający się czwartek.
Leniwe, jesienne, piękne.

Wrocław, 2016
Trafiliśmy na siebie w odpowiedniej porze.
Ólafur Arnalds ze swoją Islandią.
Cały projekt i pomysł płyty powalający z nóg www.islandsongs.is
Cicho wszędzie, jesień idzie, słońce nisko, na polach gdzieniegdzie już tylko porządki…
Zrywasz ostatnie jabłko z drzewa i idziesz się przejść.
Brakowało mi tego.
Ściskam wszystkich którzy tutaj zaglądają.
Seria dziwnych zdarzeń następująca:
– wczoraj o 2 w nocy wywołałem przez przypadek kolorową superię w ID11
– o dziwo wyszło
– znalazłem tam klatkę której kompletnie nie pamiętam, jest jakby nie przeze mnie zrobiona, jakiś typowy street ale w sumie mi się podoba.